MODE2Joy / Google+ / Facebook / YouTube / Twitter / Main

MODEontheROAD

Exciter Tour: 2001.06.04 - 2001.11.05

Devotional Tour: Praga

Tour Diary / Crew on Tour / Song Index / Top Index / FAQ / Wiecor Bootleg Trade
Exciter Tour In My Eyes / Fans reports the concerts / Blog MODE2Joy: Exciter Tour

Exciter Tour: Paris, Palais Omnisports de Paris Bercy / 2001.10.09

_

08-09 października 2001, przed hotelem i koncert, Paris

 

Z moją żoną Lidzią, pojawiliśmy się w Paryżu w niedziele. 07.10.2001, ale pierwszy dzień kiedy byliśmy w szoku i odbyliśmy bliskie spotkania trzeciego stopnia, to Monday 08.10.2001. Ale od początku. Pojechaliśmy do Parisa na tydzień, na koncerty i zwiedzanie oczywiście. Wyruszyliśmy w miasto w Monday, jeden dzień przed pierwszym koncertem. Na "szanse-lize" byliśmy ok. 12 i szliśmy do Łuku Triumfalnego, gdy po lewej stronie przy jednej z restauracji zauważyliśmy trzech "paparazzi" wyczekujących na kogoś "famouz". Ledwo wyjąłem aparat a z restauracji wyszedł Paul McCartney z nową żoną i zrobiłem mu fotkę!!! Krzyknąłem do Paula: Hey Paul!, a on: Halo I see you!. Byliśmy w szoku, to był znak, po rozmowie z fotografami dowiedzieliśmy się że są w hotelu Four Seasons i przyjechali dzisiaj!!! Gdy podeszliśmy pod hotel spotkaliśmy tutejszych fanów: Charlotte, David'a i Christopher'a byli spoko, ale ich angielski, a właściwie brak jego znajomości nas zadziwił. Na migi niestety, dowiedzieliśmy się że:

- depeche MODE przyjechali dzisiaj 08.10.2001 poniedział
- Dave wyszedł z hotelu na miasto.
- Martin i Andy są jeszcze w hotelu.

Dziś rano kiedy przyjechali, Chris dał Dave'owi T-Shirt z Jezusem i napisem Thanks God I am V.I.P podobno był bardzo zadowolony. Hotel Four Seasons znajduje się obok równie ekskluzywnego hotelu Prince de Galles, vis'a vis hoteli jest podjazd tylko dla limuzyn i taksówek. Miedzy uliczką, a główną ulicą jest przystanek autobusowy, który obraliśmy za strategiczne miejsce. Po kilku chwilach z hotelu wyszedł gość z ekipy depeche MODE po przejściu uliczki skręcił za rogiem kamienicy. Czuliśmy ze coś się niedługo wydarzy!!! Po około 15min. z odległości ok 100 m zobaczyłem gościa z ekipy i... Dave'a który nadchodził od prawej strony hotelu. Krzyknąłem do Lidzi, Charlotte, David'a i Chris'a że idzie!!! Mieliśmy przygotowane aparaty fotograficzne, kartki, okładki płyt. Kiedy do nas podchodził trzęsły nam się nogi a serce waliło jak dzwon, uśmiechnąłem się do Dave'a o on założył okulary, kiwną głową i powiedział: OK! Wtedy podeszliśmy wszyscy do niego bardzo spokojnie z uśmiechami, a moja żona nie kryła wzruszenia. Powiedzieliśmy mu, że go kochamy i przyjechaliśmy z Polski!!! Dave na to:

- Bardzo Dziękuje!!! Doceniam to!!! Dziękuje!!! Jestem Zaskoczony!!!
Zaprosił nas do wspólnego zdjęcia mówiąc:
- Ok!!! Chodzie Tutaj!!!

Objął nas, potem rozdawał autografy, niestety mieliśmy ze sobą tylko bilety na przyjazd do Parisa i właśnie na nich Mr.G zaszczycił nas swoim zamaszystym podpisem. Trudno mi opisać co wtedy czuliśmy... chyba nie można tego sobie wyobrazić. Po odprowadzeniu Dave'a do samych drzwi hotelu i kilkunastu minutach przeżywania i niemal płaczu, czekaliśmy na kolejny miły akcent. Wiedzieliśmy że Andy i Martin są w hotelu. I właśnie stało się! ku naszemu zaskoczeniu nagle Martin pojawił się przed hotelem ze swoją panną !!! podszedłem do Marta , podałem mu dłoń!!! i powiedziałem:

- Hej Martin!!! Jesteśmy z Polski czy możemy zrobić sobie z Tobą zdjęcia?!!!
a on: Ok! Dzięki, Ok ale szybko!!! rozdał autografy, ale do pozowania zdjęć nie dał się namówić, więc musieliśmy radzić sobie sami ;-(. Kiedy już rozdał wszystkim graf, krzyknąłem do niego:
- Do zobaczenia jutro!,
a Martin:
- Jutro będziemy filmować show.
- Słucham!? Naprawdę?
- Tak!! Jutro! Zapytałem czy będzie to filmował Anton?, a Martin z uśmiechem :
- Tak , Tak!!! Anton!!!
Odprowadziliśmy wzrokiem Martin'a i jego żonę do pasów na przejściu dla pieszych i kiedy było zielone światło a Oni byli już w połowie przejścia jakiś samochód nadjeżdżający z prawej strony niemal nie przejechał Martin'owi po butach!!! Krzyknęliśmy: - Uważaj!!! Martin zatrzymał się i rozejrzał jak grzeczne dziecko w lewo, potem w prawo i jeszcze raz w lewo i przeszedł bezpiecznie na drugą stronę!!! UFFF...

Później dowiedzieliśmy się ze francuscy kierowcy , nie zwracają Remarks na światła na przejściach dla pieszych a na niektórych skrzyżowaniach ,jest dodatkowa sygnalizacja świetlna z napisem: "KIEROWCO, PIESZY MA PIERWSZENSTWO!!!" Po około 3 godzinach Martin wrócił z zakupów ale oddzielnie, swoją kobietę puścił... przodem, wróciła kilka minut przed nim. Po Martin'ie zauważyliśmy Peter'a i Christian'a. Zrobiliśmy sobie z nimi fotki, byli tak zakręceni że weszli do hotelu obok!, potem się wycofali z uśmiechami na twarzach. Czekaliśmy jeszcze na Andy'iego ale okazało się, że jest w hotelu i niedługo wszyscy wyjdą na nocny spacer. Jak ostrzegł nas Tony (ochroniarz chłopaków) jeśli podejdziemy do nich zbyt blisko i będziemy chcieli zrobić z nimi zdjęcia lub prosić o grafy, to nas odepchnie. Mamy zachować respect  bo mają się przejść ulicą do jednego z pubów. I tak się stało, wyszli, ale bez Dave'a ;-( przeszli na drugą stronę ulicy do pubu "LA VERANDE" gdzie zostali do późnej nocy.

 

09 października 2001, Pierwszy koncert Hala BERCY

 

Na ten koncert czekaliśmy szczególnie podnieceni, przecież mieli to nagrywać!!! na DVD, musimy być blisko! mamy dwie polskie flagi: pierwsza z napisem "THANX 4 POLAND" trzymana przeze mnie, a druga z "NEXT TIME WITH ALAN!" przez Lidzie. Przyszliśmy pod hale ok. 14. Pełen komfort , kultura, kilka rzędów bramek, spokój, istna sielanka, słoneczko! zupełnie inaczej niż 2 września ;-(. Czekaliśmy tak do 19 a w hali... byliśmy blisko w 3 rzędzie!!! Pierwsze wrażenie: sektory z miejscami numerowanymi to czerwone krzesełka, duży wiszący na środku hali telebim, ogólnie mniejsza hala niż Pages Arena w Pradze, ale o wiele bardziej sławna wręcz kultowe miejsce. Zwróciłem uwagę na kamery: patrząc na scenę - dwie po prawej i po lewej stronie ok 40 m od sceny, bliżej sektor dla kamery na wysięgniku też po prawej stronie i dwie kamery po boku. Właśnie stanęliśmy po prawej stronie sceny, między pierwszą bramką a sektorem dla kamery. Niemal pełen komfort , za nami nikt nie stoi tylko co jakiś czas podchodzi ochroniarz, będziemy mogli spoko trzymać wysoko polskie flagi!!! Od sufitu naliczyłem co najmniej 30 wiszących mikrofonów co jakieś 15-20m. Jest już duszno, psychodeliczna muzyczka jak zwykle, cały czas jeszcze jasno, palacze w swoim żywiole, czuć trawę! jeszcze ten dym. Rozglądamy się po hali... widzę dwie flagi niemieckie jedna po prawej stronie w sektorze numerowanym na koronie, a druga w pierwszych rzędach po środku z napisem UWE. W sumie szkoda ze nie widzę innych rodaków, ale trudno. Meksykańska fala, kamera na wysięgniku tuż nad naszymi rękami coś jak In Your Room [84] z Devotional Tour na VHS, oklaski, krzyki goście z francuskiego fan klubu na trybunie mocują flagę WE ARE MODE NATION WE ARE IN BERCY ROOM. Musze się przyznać, ze to już 3 koncert z suportem "gadżeta" jaki widzieliśmy i co raz bardziej ich muzyka mi wchodzi!!! O godzinie... 21:20 zgasło światło i zaczęło się show. Standardowe, bardziej wyreżyserowane, Dave skakał, krzyczał, tańczył jak zwykle super, Martin podskakiwał chyba jeszcze wyżej!!! Andy nic specjalnego, te samy gesty, trochę zmienił bo jak podnosił podkoszulek to spadły mu okulary i był trochę zmieszany!!! Nie będę opisywał całego koncertu bo niczym oprócz It Doesn't Matter Two [8] i wołaniem publiki I Feel Loved!!! się nie różniło, sami będziemy mogli zobaczyć to na DVD już wkrótce! Ale ogólnie... koncert jeden z najlepszych jakie było nam przeżyć !!! Widać było, że jest to nagrywane. Bootleg już dostępny, a co do żabojadów, śpiewają głośno, ale nie tak jak Polacy. Super nagłośnienie i przestrzeń w hali powodowało ze było to show!!! Gdyby nie to, że nie było wody, a ochrona bacznie wypatrywała każdego błysku i zabierała aparaty wystawił bym ocenę 5.

Opisze według mnie najlepszy moment na całej trasie, osobiście moment który zapamiętamy do końca życia. Jak już wspomniałem mieliśmy dwie flagi które trzymaliśmy wysoko jak tylko możemy i długo tak aż nie zdrętwiały nam ręce. Przy When The Body Speaks [84], przy ciiiiichoooooo... krzyknąłem do Dave'a WE LOVE YOU!!!, a on uśmiechnął się i pokiwał głową w naszą stronę. Już wtedy czułem z nim kontakt! Przez wszystkie piosenki darliśmy się jak zwykle dając z siebie wszystko, ale moment kulminacyjny przyszedł dopiero na Neve Let Me Down Again [84].

W Berlinie 2001.09.06 też staliśmy w 3 rzędzie po prawej stronie i z całych swoich sił przy Enjoy The Silence [84] rzuciłem flagę, która niestety nie doleciała ;-((( byłem zawiedziony bo po chwili Dave podszedł bliżej i wtedy może by mi się udało! Czekałem więc na kolejne show i coś mi mówiło że może w Paryżu się uda!!!

I stało się!!! Właśnie przy Never Let Me Down Again [84], gdy już wszystkie ręce falowały Dave podszedł pod naszą stronę wypatrując tłumu śpiewającego refren, w tym momencie zwinąłem flagę w lewym ręku przerzuciłem do prawej i z całych sił rzuciłem w kierunku Dave'a, a flaga poleciała i zawisła na mikrofonie który był na stojaku trzymany przez Dave'a!!!

Zamurowało nas, nie wiedziałem co robić! A Dave najwyraźniej zdziwiony też osłupiał!! Polska flaga wisi na mikrofonie w hali Bercy!!! Powiedział tylko GOOOD SHOOOT!!! i prawą ręką ściągnął flagę z mikrofonu odrzucając ją na bok. Ten moment tak utkwił nam w pamięci, że jak to opisuje trzęsą mi się ręce!!! spełniło się moje kolejne marzenie!!! Haven Can You See What I See!!! Mam tylko nadzieje że tego nie wytną i na DVD będziemy mogli wszyscy podziwiać polską flagę na mikrofonie Dave'a!!! Zespół pożegnał się ukłonami i całusami!!! Zeszli ze sceny, a my jeszcze nie mogliśmy uwierzyć w to co się stało. Kilku Francuzów przybijało ze mną piątki i mówiąc Mr. FLAG! Na nogach jak z waty, spoceni i bardzo spragnieni po zakupie bardzo drogiej wody wróciliśmy do hotelu.

Minios

Relacja z koncertów w Paryżu oryginalnie ukazała się w 6 numerze fan-zinu [SHAME].

_

comments powered by Disqus

_


Tour Index

Early Days

Speak & Spell Tour

See You Tour

A Broken Frame Tour

Construction Tour

Some Great Reward Tour

Black Celebration Tour

Music For The Masses Tour

World Violation Tour

Devotional Tour

Exotic / US Summer Tour

Ultra Promo Shows

The Singles Tour 86 98

Exciter Tour

Touring The Angel

Tour Of The Universe

The Delta Machine Tour

1979-1981

1981-1982

1982

1982-1983

1983-1984

1984-1985

1986

1987-1988

1990

1993

1994

1997

1998

2001

2005-2006

2009-2010

2013-2014


Tour Diaries

Devotional Tour

The Singles Tour 86 98

Exciter Tour

Tour Of The Universe


Fans reports the concerts

Ryga 2001.08.29: relacja Darryla z pierwszego koncertu w depeche MODE w jego życiu.

Warszawa 2001.09.02: Trzydniowa relacja z pobytu depeche MODE w Warszawie widziana oczami Natalii.

Warszawa 2001.09.02: relacja Fuego z koncertu depeche MODE w Wawie.

Warszawa 2001.09.02: Filip w swojej relacji opisał przeżycia ze Służewca

Paris 2001.10.10: drugi koncert w Paryżu w relacji Miniosa.


Blog MODE2Joy

Artykuły nawiązujące do Exciter Tour

Ogólnie o koncertowaniu depeche MODE


Maps


Gallery of Exciter Tour


© [MODEontheROAD.com] Team 2009 - 2014 | version 4.5 | Contact: e-mail |